Dzisiaj rano pojechaliśmy na zakupy, temperatura na zewnątrz wynosi 14 stopni o godz. 9:00. Zima odeszła bezpowrotnie, a przynajmniej mam taką nadzieję. Razem z zimą cynamon, pomarańcze, imbir i cieplutkie waniliowe herbatki z suszonymi owocami. Wiosny może jeszcze nie widać, ale wszyscy już ją poczuli, bo co drugi kierowca otworzył sobie okno w samochodzie, mimo, że upałów jeszcze nie ma, każdy chce poczuć choć trochę wiosny. I jakoś tak weselej nam i radośniej…
Wiosna w kuchni to świeże warzywa i owoce. Już nie długo będą jagody, maliny, szparagi i pomidory, które smakują jak pomidory… Ale póki co, trzeba tą zimę jakoś pożegnać, w końcu taka zła nie była, a właściwie piękna była . W końcu mieliśmy dużo śniegu, ostry mróz i chyba wszyscy, którzy mieli na to ochotę, pojeździli do woli na nartach, nawet ja . Więc na pożegnanie zimy zrobiłam muffiny pachnące pomarańczą i wanilią. Muffiny to dla mnie pożegnanie nie tylko zimy, ale też słodyczy…wiosna idzie, czas wrócić do formy, zwłaszcza, że za chwilę wybieram się na ciepłe wakacje. Żegnajcie muffiny…moje kochane
Muffiny pachnące pomarańczami
( na 12 porcji )
Produkty:
- 2, 5 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 szklanki cukru brązowego
- 1 jajo
- 1/2 szklanki mleka
- 1/2 szklanki oleju
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- starta skórka z jednej pomarańczy
- sok wyciśnięty z jednej pomarańczy
- garść orzechów włoskich
Sposób przygotowania:
Tradycyjnie składniki suche mieszamy ze sobą ( mąkę, cukier, skórkę z pomarańczy, posiekane orzechy włoskie, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną ), a w oddzielnej misce mieszamy ze sobą dokładnie składniki mokre, czyli ubijamy jajko, dodajemy mleko, olej, ekstrakt waniliowy i świeżo wyciśnięty sok z jednej pomarańczy. Łączymy ze sobą składniki suche z mokrymi i niedbale mieszamy, tak jak to w muffinach
Nakładamy ciasto do foremek i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 20 min.
Najlepiej smakują z capuccino
Related posts:


Aua!! aż ślinka cieknie, a ja nie mam piecyka w kuchni
(
To wpadnij do mnie na muffiny