Patrzę na termometr, a tam 33 stopnie…co można jeść w taki upał, skoro nie dam rady nawet pójść na zajęcia jogi, które tak lubię ?
Potrawa jest tylko jedna (prawie , bo zamierzam Wam przedstawić inne przysmaki na upalne dni w najbliższym czasie) – to chłodnik.
Tym razem przygotowałam chłodnik inny od typowego polskiego domowego, bardziej z kuchni prowansalskiej niż polskiej. Chłodnik to ukłon w stronę dojrzałych i soczystych pomidorów, które możemy teraz kupić wszędzie. Właściwie to mogłabym jeść pomidory już bez żadnych dodatków; gdy byłam dzieckiem, moja babcia trzymała na parapetach pomidory, które podkradaliśmy i jedliśmy w ramach przekąski…teraz już nie ma takich pomidorów.
Ważne, że schładza organizm, dostarcza niezbędnych składników i zaspokaja głód. Dodam dla dbających o linię, że to dietetyczne danie, które z powodzeniem może zagościć na stole w ramach pomysłu na obiad.
Chłodnik pomidorowy z tymiankiem
Produkty:
- 3 duże opakowania jogurtu 0 %
- 1 opakowanie małej śmietany 9 %
- szklanka wyciśniętego soku z dojrzałych pomidorów
- pęczek świeżego koperku
- garść gałązek tymianku
- sól
- biały pieprz
- 4 ugotowane na twardo jaja
Sposób przygotowania:
Schłodzone jogurty mieszamy ze śmietaną i sokiem pomidorowym; dodajemy posiekany koperek i tymianek (możemy zostawić łyżeczkę ziół do dekoracji); przyprawiamy solą i białym pieprzem. Ugotowane jaja obieramy i przekrajamy na pół. Na talerzu układamy po dwie połówki i zalewamy chłodnikiem. Dekorujemy tymiankiem.
Chłodnik możemy jeść bez dodatków, jednak mi najbardziej smakuje z razowymi chrupkimi grzankami.
Bardzo lubię taką formę obiadu i właściwie przez całe lato mogłabym jeść taki chłodnik. Spróbujcie
Related posts:



pyszności. w szczególności ten tymianek kusi i zachęca;)
O, to coś akurat na dzisiaj
Chłodnika jeszcze nie gotowałem, może się skuszę na ten Twój. Jak na razie planuję rosół na jutro, więc może na niedzielę będzie chłodnik pomidorowy z tymiankiem
warto spróbować